FreedmanCrypto[互关版]
FreedmanCrypto[互关版]
Spokojnie, spokojnie znowu, spokojnie znowu, | Brak ogiera | Nie bądź zbyt chciwy, gdy jest dobrze, nie bój się, gdy jest źle | Przyjmij AI, przyjmij krypto | Xlayer to kolejna szansa dla zwykłych ludzi
2 tys.Obserwowane
2,2 tys.obserwujący
Feed
Feed
Wczoraj w nocy obudziło mnie powiadomienie na telefonie, którego tytuł brzmiał „Komputer kwantowy złamał uproszczony klucz Bitcoina”.
Szczerze mówiąc, pierwsza myśl była, że to clickbait. Ale po wejściu okazało się, że to poważny raport Decrypt, a dane Glassnode są jeszcze bardziej przerażające — prawie 500 miliardów dolarów w Bitcoinie jest narażonych na przyszłe ataki kwantowe, około 1,92 miliona adresów BTC ma luki kwantowe.
Raport Citi jest jeszcze bardziej bolesny: Bitcoin jest bardziej narażony na ryzyko kwantowe niż Ethereum. Rada doradcza Coinbase również ostrzega, że zagrożenie jest już na horyzoncie i branża kryptowalut potrzebuje planu.
Obecnie BTC oscyluje wokół 77 200, ETH 2 122, rynek już i tak jest bez kierunku, a nagle pojawia się kolejna warstwa niepokoju o bezpieczeństwo na poziomie podstawowym. Chociaż prawdziwy „Dzień Q” może nadejść dopiero za kilka lat, raport Project Eleven mówi, że migracja kwantowa Bitcoina może już być spóźniona.
Co ciekawe, niedawno pojawiła się nowa propozycja BIP, która daje Satoshiemu sposób na udowodnienie kontroli nad BTC bez konieczności ich przenoszenia. To pokazuje, że deweloperzy już działają, ale czy tempo nadąży za postępem komputerów kwantowych, nikt nie wie.
Większość ludzi nie będzie zagłębiać się w kwestie techniczne, ale myśl, że „monety w portfelu mogą pewnego dnia przestać być bezpieczne”, wystarczy, by ktoś przewijający telefon o północy nie mógł zasnąć.
Jak myślisz, czy zagrożenie kwantowe dla kryptowalut to odległy problem, czy pilna sprawa?
Właśnie zeszedłem z bieżni, ręcznik jeszcze nie wytrzeć potu, a tu widzę powiadomienie — Bank of America ujawnił pozycje w kryptowalutowym ETF o wartości 53 milionów dolarów.
Chwila, BofA? Ten tradycyjny bank, który wcześniej unikał kryptowalut?
Po dokładniejszym przyjrzeniu się, pozycje obejmują BTC, XRP, ETH, SOL, wszystkie cztery główne kryptowaluty zostały zakupione. Co ciekawsze, tego samego dnia Goldman Sachs zmniejszał pozycje w ETF na XRP i SOL. Jeden wchodzi, drugi wychodzi, podejście Wall Street do kryptowalut nigdy nie było jednolite.
Ale to właśnie pokazuje jedną rzecz: instytucjonalne fundusze nie zastanawiają się już "czy inwestować w kryptowaluty", lecz "ile i jak inwestować". BofA odważył się ujawnić to w raporcie rocznym, co oznacza, że ramy zgodności są już na miejscu. Redukcja pozycji przez Goldmana może być tylko rebalansowaniem, a nie koniecznie pesymistycznym sygnałem.
Dla inwestorów indywidualnych ruchy instytucji zawsze są opóźnione. Kiedy widzisz w wiadomościach, że BofA kupił, oni już dawno zbudowali pozycję. Prawdziwym sygnałem jest to, że nawet najbardziej konserwatywny bank zaczyna działać, co oznacza, że podstawowa logika rynku się zmieniła.
$BTC jest teraz w okolicach 77 200, bez wzrostów i spadków, ale pod powierzchnią coś się dzieje.
Jak myślicie, czy wejście banków to wyczerpanie pozytywów, czy zapowiedź nowej fali rynku?
Właśnie natknąłem się na wiadomość w kręgu znajomych i po jej przeczytaniu poczułem się źle.
Żona jednego z wysokich rangą pracowników Sandbox została porwana, a porywacze po dokonaniu czynu uciekli... Uberem. Nie, nie pomyliłeś się, to była aplikacja do zamawiania taksówek.
To nie jest scena z filmu, to prawdziwe zdarzenie w świecie kryptowalut, tzw. "atak klucza fizycznego". Ostatni raport CertiK pokazuje, że takie grupy przestępcze zwykle liczą od 3 do 5 osób, większość to amatorzy, a prawdziwi organizatorzy często działają zdalnie zza granicy.
Mówiąc wprost, ci ludzie nie hakują twojego łańcucha, nie kradną twoich kluczy prywatnych, lecz bezpośrednio grożą tobie osobiście. Gdy aktywa na łańcuchu zostaną przeniesione, śledzenie ich jest niemal niemożliwe, a efektywność takiego działania jest znacznie wyższa niż napad na bank. Wielu wczesnych graczy chwaliło się swoimi pozycjami i pokazywało twarze w mediach społecznościowych, co jest jak podanie przestępcom "listy ofiar".
Zwykle rozmawiamy o bezpieczeństwie, o seedach, portfelach zimnych, 2FA, ale najsłabszym ogniwem może być nasz własny język. Ilu z nas chwaliło się na spotkaniach czy w kręgu znajomych, ile zarobili na kryptowalutach?
Szczerze mówiąc, po przeczytaniu tej wiadomości usunąłem zrzut ekranu z moimi pozycjami, który opublikowałem kilka dni temu.
Czy kiedykolwiek rozmawiałeś publicznie o swoich doświadczeniach z handlem kryptowalutami? Następnym razem lepiej zachowaj to dla siebie.
Co myślisz o takich problemach bezpieczeństwa offline? Podziel się swoimi doświadczeniami w komentarzach.
Bawię się z dzieckiem na placu zabaw pod blokiem, a w przerwie, gdy zjeżdża ze zjeżdżalni, wyciągam telefon i rzucam okiem na rynek, $BTC nadal kręci się wokół 77 400.
Szczerze mówiąc, ta pozycja utrzymuje się już prawie tydzień. Codziennie budzę się, otwieram wykres świecowy i mam wrażenie kopiuj-wklej — nie rośnie, nie spada.
Ale uważam, że taki ruch boczny jest bardziej męczący niż gwałtowny spadek. Spadek to przynajmniej szybkie cięcie, a ruch boczny to tępe cięcie, które powoli osłabia twoją zdolność oceny. Chcesz kupić na dołku, boisz się przełamania wsparcia; chcesz wyjść, boisz się, że przegapisz wzrost.
Ostatnio patrzyłem na dane z łańcucha bloków, duże transfery nie ustają, wieloryby cały czas działają. Detaliści w okolicach 77K wchodzą i wychodzą wielokrotnie, płacąc sporo prowizji, a prawdziwe zyski mają ci, którzy pozostają nieaktywni.
Instytucje też nie próżnują, przepływy funduszy ETF przypominają pływy, co pokazuje, że mądre pieniądze też czekają na kierunek. Na rynku nie brakuje pieniędzy, brakuje katalizatora.
Moja obecna strategia to mniej patrzeć na wykresy i więcej czasu spędzać z dzieckiem. Przełom, który ma nadejść, nie przyjdzie szybciej, jeśli będziesz ciągle patrzeć na wykres. Zamiast się stresować, lepiej kontrolować pozycję, ustawić stop loss i take profit, a resztę zostawić czasowi.
A wy ostatnio wybieracie leżenie i czekanie na przełom, czy nie możecie się powstrzymać od ciągłego handlu?
Mój znajomy właśnie przesłał mi wiadomość, że dwie partie w Kongresie USA ponownie połączyły siły i przygotowały duży ruch.
Tym razem to ustawa ARMA, cel jest jasny: podnieść strategiczne rezerwy BTC z poziomu zarządzenia prezydenta do formalnego prawa. Zarządzenie prezydenta może zostać odwołane przez następnego prezydenta, ale zapisanie tego w ustawie to zupełnie inna sprawa — to prawdziwe długoterminowe zobowiązanie.
W marcu tego roku, gdy Trump podpisał zarządzenie tworzące strategiczne rezerwy, rynek już zareagował gwałtownie. Teraz członkowie Kongresu uważają, że to za mało i chcą to zablokować ustawą. To efekt ciągłych inwestycji branży kryptowalutowej w lobbing, od darowizn PAC po bezpośrednie lobbingowanie na Kapitolu — działania z ostatnich lat zaczynają przynosić realne efekty.
Jeśli ta ustawa zostanie przyjęta, oznacza to, że rząd USA stanie się na mocy prawa stałym posiadaczem BTC. Nie będzie presji na sprzedaż, nie będzie niepewności politycznej. Z punktu widzenia podaży i popytu, największy potencjalny sprzedawca wycofuje się z rynku, co stanowi strukturalne wsparcie dla ceny.
Oczywiście proces legislacyjny jest jeszcze długi, musi przejść przez Izbę Reprezentantów i Senat, jest wiele zmiennych. Ale co ciekawe, nawet demokraci zaczynają się angażować, co pokazuje, że kryptowaluty nie są już sprawą jednej partii. Gdy obie partie walczą o głosy wyborców kryptowalutowych, kierunek jest już dość jasny.
BTC jest teraz około $77,357, brakuje mu tylko kroku do $80,000. Jeśli ustawa ARMA w najbliższym czasie zrobi jakikolwiek realny postęp, $80K może nadejść szybciej, niż wielu się spodziewa. Nawet jeśli ustawa zostanie tymczasowo odłożona, samo „poważne rozważanie strategicznych rezerw BTC przez Kongres USA” jest już sygnałem byczego rynku.
Jak myślisz, czy to prawdziwa legislacja, czy kolejna runda politycznego show?
$BTC
Właśnie odpoczywałem i przeglądałem telefon, a wiadomości są całkiem wybuchowe — Blockchain.com potajemnie złożył dokumenty IPO do SEC, przygotowując się do debiutu na Nasdaq.
Ta giełda została założona w 2012 roku, działa już 14 lat, a jej wycena wynosi 7 miliardów dolarów. CoinDesk, Bloomberg i Reuters potwierdzają to jednocześnie, to nie są plotki.
Co ciekawe, Kraken i Ledger niedawno zawiesiły swoje plany IPO, cały rynek jest dość chłodny. Blockchain.com jednak wybrał właśnie ten moment, by iść pod prąd — albo mają pewność co do swojego przepływu gotówki, albo zakładają, że okno rynkowe nie będzie zamknięte na zawsze.
W styczniu tego roku BitGo właśnie pozyskał 212,8 miliona dolarów podczas debiutu, co było pierwszym kryptowalutowym IPO w 2026 roku. Teraz Blockchain.com przejmuje pałeczkę, jeśli się uda, będzie to zastrzyk energii dla całej branży.
Ale są też ryzyka — BTC obecnie konsoliduje się wokół 77 tysięcy, nastroje rynkowe nie są wysokie, a tempo wejścia instytucji spowalnia. W takich warunkach składanie S-1, wycena i underwriting to twardy orzech do zgryzienia.
Jak oceniasz ten moment na wejście na IPO? Odwaga czy zbytni pośpiech?
Podczas lunchu usłyszałem, jak przy sąsiednim stoliku ktoś rozmawiał o Mistrzostwach Świata, więc szybko sprawdziłem i odkryłem, że Szkocki Związek Piłki Nożnej wydał token $SFA, planując zrobić coś na Mistrzostwach Świata 2026.
Szczerze mówiąc, wydawanie tokenów w świecie sportu nie jest już niczym nowym, ale tym razem jest inaczej. Reprezentacja Szkocji po 28 latach wraca do finałów Mistrzostw Świata, a entuzjazm kibiców jest ogromny. Do tego dochodzi mechanizm zachęt tokenowych — głosowanie w decyzjach drużyny, odblokowywanie ekskluzywnych treści, korzyści w dniu meczu — to w istocie przeniesienie „ekonomii kibica” na blockchain.
Dlaczego to jest warte uwagi? Bo reprezentuje trend: kryptowaluty zaczynają przenikać poza czysto finansowe zastosowania, a sport, muzyka i media społecznościowe stają się wejściami na blockchain. Wcześniej tokeny klubów takich jak $PSG czy $BAR potwierdziły ten model, ale tokeny drużyn narodowych mają wyższy poziom narracji — nie wiążą się z interesami komercyjnymi klubu, lecz z emocjonalnym rezonowaniem całego narodu kibiców.
Jednak po chłodniejszym przemyśleniu, ryzyka takich tokenów są oczywiste. Płynność skupia się w okresie wzmożonych emocji, a po zakończeniu Mistrzostw Świata prawdopodobnie spadnie. Większość kibiców kupuje z sentymentu, nie z powodów technicznych, więc gdy cena oderwie się od oczekiwań, presja sprzedaży może być bardzo duża.
Naprawdę warto obserwować, czy podczas Mistrzostw $SFA będzie w stanie wypracować niezależny trend. Jeśli tak, to znak, że ścieżka „sport + kryptowaluty” może naprawdę nabierać rozpędu.
Jak myślisz, czy tokeny drużyn narodowych to prawdziwe zapotrzebowanie, czy kolejna fala emocjonalnej spekulacji?
Wczoraj wieczorem, gdy wróciłem do domu, jak zwykle otworzyłem telefon, żeby sprawdzić kursy, BTC nadal kręcił się wokół 77 tysięcy.
Natknąłem się na wiadomość, która prawie wywołała u mnie wyplucie kawy — Mark Cuban powiedział, że sprzedał większość swoich BTC.
To ten sam Cuban, który kilka lat temu wszędzie polecał Bitcoina, ten, który mówił "BTC jest lepszy niż złoto", ten, który nawet podczas transmisji meczów NBA wspominał o kryptowalutach. Teraz jego oryginalne słowa brzmią: jest rozczarowany wynikami Bitcoina.
Szczerze mówiąc, ta zmiana trochę mnie zaskoczyła.
Czyż nie mówiono o "diamentowych rękach"? Czyż nie mówiono o "długoterminowym trzymaniu"? Jeśli nawet miliarder nie wytrzymuje stagnacji, to co dopiero drobni inwestorzy?
Ale z innej perspektywy, może to właśnie oznacza coś innego — gdy najsilniejsi wierzący zaczynają się chwiać, często jest to moment największego pesymizmu na rynku. Podobne historie miały miejsce pod koniec 2018 roku i podczas bessy w 2022.
Sprzedaż BTC przez Cubana nie oznacza końca Bitcoina. Ale jego rozczarowanie rzeczywiście odzwierciedla uczucia wielu osób: w tym roku BTC wahał się między 70 a 80 tysiącami, bez przełamań, bez nowych szczytów, tylko niekończące się wahania.
Wolę traktować tę sytuację jako wskaźnik nastrojów — gdy wielcy gracze zaczynają sprzedawać, może to oznaczać, że do dna nie jest już daleko. Oczywiście, może Cuban po prostu uważa, że inne aktywa są bardziej atrakcyjne.
Czy Ty nadal trzymasz BTC? A może, podobnie jak Cuban, jesteś już zmęczony?
Właśnie wróciłem do domu, spojrzałem na telefon, a thestreet opublikował wiadomość: kolejna znana firma kryptowalutowa nie wytrzymała i ogłosiła zamknięcie.
Rynek jest słaby, projekty się wycofują, giełdy zwalniają pracowników, takie historie słyszałem w tym roku nie raz. Ale tego samego dnia dane z Bitcoin News trochę mnie zdezorientowały — 67 milionów Amerykanów posiada kryptowaluty, z czego 90% deklaruje, że w ciągu najbliższego roku zamierza dokupić więcej.
Z jednej strony firmy uciekają, z drugiej inwestorzy indywidualni dokupują — ten obraz jest trochę absurdalny.
Wolę to zrozumieć tak: branża przechodzi restrukturyzację, ale wiara inwestorów indywidualnych nie została zachwiana. Firmy, które upadły, to głównie te, które w hossie 2021 roku rozwijały się z dużym lewarem, a gdy fala opadła, ci, którzy pływali bez zabezpieczeń, zostali odsłonięci. A prawdziwi posiadacze BTC i ETH to często doświadczeni inwestorzy, którzy przeszli przez kilka cykli hossy i bessy, a ich koszty nabycia mogą być znacznie niższe niż obecne ceny.
Warto obserwować, że takie rozwarstwienie „firmy upadają, inwestorzy indywidualni trzymają” często pojawia się na dnach rynkowych. Nie oznacza to, że teraz jest dno, ale historycznie po każdej dużej restrukturyzacji projekty i użytkownicy, którzy pozostali, są silniejsi.
BTC wciąż oscyluje wokół 77 tysięcy, bez wyraźnego kierunku, ale też bez paniki. W takich momentach najłatwiej się denerwować — ani wzrostów, ani spadków, koszty pozycji pozostają takie same, a codziennie otwierając konto widzisz te same liczby.
Czy masz wśród znajomych wielu, którzy nadal konsekwentnie dokupują, czy raczej wszyscy czekają i obserwują?
Przeglądając Moments natknąłem się na wiadomość, która mnie zaskoczyła na kilka sekund — fundusz darowizn Uniwersytetu Harvarda w ciągu jednego kwartału całkowicie wyprzedał $87 mln ETH.
Nie zostawili ani jednej jednostki.
W czwartym kwartale zeszłego roku dopiero co kupili ETF iShares Ethereum Trust od BlackRock, ale po niecałych trzech miesiącach się wycofali. W tym samym czasie zmniejszyli też o 2,3 mln udziałów swoje pozycje w BTC ETF, ale tam przynajmniej zostawili pozycję wartą $117 mln. ETH? Bezpośrednio do zera.
Szczerze mówiąc, ta decyzja mnie przygnębiła. Zespół zarządzający Harvardu to nie amatorzy, mają pełny zespół badawczy i system zarządzania ryzykiem, a fakt, że w pierwszym kwartale zdecydowali się na całkowitą sprzedaż, oznacza, że mają jasną ocenę średnioterminowego trendu ETH.
ETH spadł z blisko $5000 w sierpniu zeszłego roku do około $2100 teraz, to więcej niż połowa wartości. Fundacja Ethereum w tym roku straciła już 8 osób, a dwaj najnowsi badacze, Julian Ma i Carl Beek, właśnie ogłosili odejście. Laura Shin mówi to wprost: EF spoczywa na laurach, podczas gdy konkurenci walczą o swoje terytoria.
SOL utrzymuje się na poziomie $86, aktywność na łańcuchu i liczba deweloperów rośnie. Nowe łańcuchy jak HYPE i SUI również odciągają uwagę i kapitał.
Ale z drugiej strony, sprzedaż przez instytucje to coś innego niż przez indywidualnych inwestorów. Harvard ma dyscyplinę stop-loss, gdy nadejdzie odpowiedni moment, wychodzą niezależnie od strat. A co jeśli indywidualni inwestorzy pójdą za nimi i ETH odbije?
Poziom $2100 jest tuż obok psychologicznej bariery $2000, najniższego poziomu z przeszłości. Jeśli nadal trzymasz ETH, jaki masz teraz stan umysłu? Czy postępujesz jak Harvard i zdecydowanie wychodzisz, czy może jeszcze wytrzymujesz?
Podziel się w komentarzach, czy nadal masz ETH?
#加息重回讨论桌:美债利率逼近19年高点